dzisiaj postanowiłyśmy przedstawić Wam nasze spostrzeżenia dotyczące głównie nowego bohatera Gwiezdnych Wojen - Kylo Rena. Jak wiemy, Kylo Ren zapragnął kontynuować dzieło swego dziadka Dartha Vadera i stać się kolejnym władcą galaktyki. Miał być nowym przywódcą Najwyższego Porządku, postrachem galaktyki, lecz wyszedł z tego nie Sith, tylko😕. Kylo był tylko nieudolną kopią swojego Dziadka - naszego Vadera. Pomijając to, że zachowywał się jak rozpieszczony dzieciak, któremu zabrano zabawkę, dobór aktora też pozostawiał wiele do życzenia. Jesteśmy wiernymi fankami całej sagi Star Wars i absolutnie nie mamy na celu jej szykanowania, chcemy tylko przedstawić nasz punkt widzenia pewnych kwestii. A więc, zaczynajmy!
Kylo może się poszczycić naprawdę wyjątkowym pochodzeniem. Jest synem wspaniałego Hana Solo i pięknej oraz odważnej Lei, a także wnukiem Anakina Skywalkera (jeśli ktoś woli Dartha Vadera) i Padme Amidali. Pięknie obrazuje to poniższe drzewko:
Teraz zamieścimy zdjęcia naszych bohaterów:
Jak widać dziadkowie prezentują się naprawdę okazale.

Rodzicom także niczego nie brakuje.
Dlatego, zakładając, że ładne + ładne = ładne, CO POSZŁO NIE TAK???
No dobra, wygląda spoko, ale zaczekajcie...
Czy ten pan po środku wygląda jak postrach galaktyki? Śmiemy wątpić...
Dla jeszcze większego efektu prezentujemy kolejne zdjęcia mrocznego Pana Najwyższego Porządku...
Tak więc, nowe pokolenie Skywalkerów wygląda tak:
Zastanawiające jest także podobieństwo do pewnego kota..
Cóż, jak widać twórcy filmu nie wykazali się wybierając tegoż aktora (Adama Drivera, jakby ktoś nie wiedział), chociaż znamy i takich, którym się podoba (nie wnikamy w to). Sami oceńcie, czy aktor spisał się dobrze w roli Kylo Rena.
Tym miłym akcentem kończymy nasz dzisiejszy post. Niech moc będzie z Wami!
Rilla, Eleanor i Evangeline








